Muzułmanie nie chcą już się modlić za Kaczyńskiego

Share |
Zabawny artykuł zamieszczony dziś na stronie Dziennika:
Muzułmanin musi modlić się za Kaczyńskiego
www.dziennik.pl/wydarzenia/article399528/Muzulmanin_musi_modlic_sie_za_Kaczynskiego.html
W każdy piątek każdy polski muzułmanin musi modlić się za prezydenta Rzeczpospolitej. Nie ma wyjścia, taki obowiązek nakłada na niego... ustawa. Muzułmanie chcą jednak to zmienić. Przekonują resort MSWiA do wykreślenia tego zapisu. Mają już nawet własny projekt nowej ustawy.
Ustawa, która reguluje stosunki władz i polskich muzułmanów ma już ponad 70 lat. Znaleźć w niej można takie archaiczne zapisy, jak ten, który stanowi, że "siedzibą muftiego jest Wilno", a nadzór nad jego wyborem ma wojewoda wileński.
Niedługo ma się to zmienić. Jak informuje tvp.info, trwają już spotkania przedstawicieli MSWiA oraz Muzułmańskiego Związku Religijnego. To MZR poszedł do resortu z własnym projektem. Co się znajdzie w nowej ustawie, a co z niej wypadnie?
Ma tam nie być zapisu o tym, że "podczas nabożeństwa w piątki każdego tygodnia oraz w dnie uroczystych świąt duchowni muzułmańscy odmawiać będą modlitwy za pomyślność Rzeczypospolitej i Jej Prezydenta".
Czy ma to związek z Lechem Kaczyńskim? W środowisku muzułmańskim można było usłyszeć, że prezydent nierówno traktuje świat muzułmańsko-arabski i Żydów. "Oczywiście znajdą się tacy, którzy będą odności te plany personalnie, ale tak z pewnością nie jest" - mówi Dziennikowi znawca islamu prof. Janusz Danecki. Podkreśla też, że prawne usankcjonowanie modlitwy za rządzących to rzadka rzecz w świecie islamu. A rzecznik Związku, Musa Czachorowski, podkreśla, że chodzi po prostu o oddzielenie państwa od religii.
Ale w innych kwestiach imamowie chcą wejść na teren administracji, podobnie jak księża. MZR chce bowiem, by mieli prawo udzielania ślubów wiążących prawnie. Polscy muzułmanie chcą też prawnych regulacji odnośnie dni wolnych w święta religijne. Chcieliby także nadawać certyfikaty rzeźniom, że ich mięso jest "halal", czyli pochodzi z rytualnego uboju. Rozmowy dotyczą również nauczania religii i umieszczania oceny na świadectwie szkolnym.
Całkiem możliwe, że muzułmanie wywalczą też imamat polowy w polskim wojsku. Był on zapisany w ustawie z 1936 roku. Ale MSWiA jest raczej przeciwne. Oznaczałoby to wciągnięcie muzułmańskich duchownych na etat państwa, w przypadku kiedy w polskim wojsku muzułmanów można pewnie policzyć na palcach jednej ręki.
"Muzułmanów przybywa, zarówno wśród rdzennych Polaków, jak i imigrantów. Nasilają się też kontakty armii ze światem islamu" - tłumaczy Czachorowski. Przypomina też, że imam był przy wojsku polskim aż do końca II wojny światowej.

...co jak co, ale modlitwa za Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powinna być obowiązkiem każdego wierzącego Polaka, nie tylko muzułmanina, ale także katolika, prawosławnego czy buddysty. Z tym, że jedni modliliby się zapewne o opamiętanie Prezydenta, a drudzy o większe wpływy dla niego.

Tagi: dziennik, imamat polowy, islam, lech kaczyński, musa czachorowski, muzułmanie, prezydent, żydzi

Załóż blog

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeżeli nie jesteś zarejestrowany w serwisie, możesz zrobić to tutaj.

Autor bloga

Ireneusz S. Wierzejski

Wierzejski.info (webdesign, SEO/SEM)

O blogu

Blog Ireneusza S. Wierzejskiego na Profeo [...]

Kalendarz