Wiele wskazuje na to
, że rząd podniesie podatki. Ten ruch, kosztem obywateli, ma uzdrowić budżet. Wyższy
VAT oraz akcyza na paliwo i przywrócenie 40-procentowej stawki
PIT może dać 30 miliardów złotych. A to oznacza, że rząd
Donalda Tuska wyciągnie każdemu z nas z kieszeni po osiemset złotych.
Założycie się, że nie będzie to po 800 złotych, ale po co najmniej tysiąc. I że nawet ten tysiąc nic nie zmieni, bo rząd
Donalda Tuska te pieniądze przehula i zmarnuje, albo utopi w jakimś szambie?
A przy okazji: interesujące jest czy tak lubiący demokrację
Donald Tusk zapyta nas o zdanie i zgodę na powiększenie złodziejstwa w
Polsce? Oj, coś mi się wydaje, że w tej sprawie referendum nie będzie...